Strony partnerskie
#71
Na DepositPhotos mam 133, dopiero niedawno zacząłem coś wrzucać. Na Chroma 124 pliki i pewnie niedługo będą wszystkie.
Sam nie wiem, ale wychodzi mi na to że u nich sprzedaje więcej niż na DepositPhotos Icon_eek

Żeby było jaśniej, wszystkie pliki zostały pobrane z ich strony, lub tak jak napisał ktoś wyżej, że wraz z plikami zasysają na swoją stronę statystyki wyświetleń i sprzedaży z Depositphotos. Sam już nie wiem o co w tym biega.
Odpowiedz
#72
(2014-03-24, 19:25:18)GregorK napisał(a):
(2014-03-24, 19:10:44)Ariene napisał(a): Moje (i nie tylko moje) zdjęcia dawno miały być zdjęte z wielu różnych stron, a nadal wiszą

DepositPhotos zastrzega w umowie, że mają 30 dni na usunięcie.
Jeśli tyle minęło, od Twojego zamknięcia konta...

Tak jak napisałam... dawno miały być zdjęte - DepositPhotos obiecał wyrobić się w 30 dni, a to było ponad 30 dni temu...

17 luty:
"I cannot tell you the exact time, it make take up to one month. Your portfolio will be removed from our partner programs and API re-seller sites as soon as possible. "

20 marca napisałam do nich pytanie, o przyczynę, dlaczego po obiecanym miesiącu zdjęcia nadal wiszą.

To mi odpisali:
"Your portfolio was removed from all partner programs."

Choć raz mogliby miło zaskoczyć poważnym traktowaniem...
Odpowiedz
#73
ja do nich jutro napiszę prośbę, o przesłanie listy wszystkich stron partnerskich Smile ciekawe, czy taką dysponują ?
______________
:twisted:
Odpowiedz
#74
Tylko co to da. Nie macie takiego wrażenia, że całe te nasze oburzenie się nie przełoży się na nic innego jak tylko stracenie czasu.
Nawet jeżeli jawnie napiszemy, że wycofujemy swoje zdjęcia a oni tego nie zrobią to co więcej możemy zrobić?
Napisać pozew do sądu w Kanadzie, czy gdzie oni są tam zarejestrowani. Oni doskonale wiedzą, że nas na to nie stać.
Jedyna siła jaka mamy to grupa, która skutecznie może odstraszać nowych/ obecnych dostawców.
Nie mając nowych fotek albo padną, albo zaczną nas poważnie traktować. Tylko przykład iStocka pokazuje, że fotogtraf zawsze przegrywa w tej batalii.

W sumie teraz zastanawiam się, czy przestać wrzucać nowe fotki na takie stoki jak DepositPhotos CanStockPhoto, Veer. Czy może także wycofać obecne?
Tylko czy to rozwiąże sytuację i w czymś pomoże. Na końcu i tak nie mamy na to wpływu, a finalnie stracę część zysków, małych ale zawsze.
Czy też kupujący pójdą do innego banku (Shutterstock) za moimi zdjęciami.
Z drugiej strony na to patrząc inne agencje rozdają fotki na lewo i prawo poprzez strony partnerskie. Czy jest w ogóle szansa z tym walczyć?
Załamać się idzie.

Sam nie wiem.

PS. Na DepositPhotos mam 7500 fotek, a na tym badziewiu stock.chroma jest moich fotek 6900. Wkurza mnie to.
Odpowiedz
#75
Jedyny uzdrowieniem sytuacji byłby ruch Shutterstock i uruchomienie na nim wyłączności, no powiedzmy z ceną x2 dla autora. Myślę, że Shutterstock byłby w stanie przyciągnąć do siebie znaczną rzeszę fotografów wyłącznościowców przez co skutecznie ograniczyłby napływ zdjęć do stocków wielkiego ryzyka a tym samym wzmocniłby swoją pozycję niekwestionowanego lidera jakim i tak jest od lat. Byłby to zysk dla Shutterstock (podcięcie skrzydeł konkurencji) i dla nas (mniej roboty z wieloma stockami lub konkurencja musiałaby zacząć o nas dbać). A tak będziemy dwoić się i troić rozmieniać na drobne i narzekać tracąc czas na wysyłkę i opisywanie na kolejne dziesiątki stocków w zamian za centy i niekontrolowane wycieki zdjęć Icon_sad
shutterstockistockphotodreamstimefotolia123rfbigstockphotodepositphotos
Odpowiedz
#76
Nightman, całkiem niezły pomysł, dobrze kombinujesz. Wielu ludzi mogłoby na to pójść i zmienić bieg rzeki...
Niestety, ja osobiście nie mogłabym zrezygnować ze sprzedaży zdjęć w innych, lepiej płatnych miejscach, a szczególnie z Alamy.

Wracając do DepositPhotos kolejny przykład...
DP:
"The websites you mentioned are not our re-sellers. They use our images along with images from another photostock illegally since the images are used with the watermarks. We will contact the website that use your images illegally and warn them regarding copyright infringement."

PopScreen Team:
"Yes, we are an affiliate/partner of most major stock agencies including Getty, iStock, Depositphotos, Shutterstock, etc. We help these agencies promote the photos they license to potential customers that visit our web site."

Na stronie popscreen były miniaturki, po kliknięciu przenosiły do strony DepositPhotos do danego zdjęcia.

(2014-03-25, 03:41:30)SHaiith napisał(a): Tylko co to da. Nie macie takiego wrażenia, że całe te nasze oburzenie się nie przełoży się na nic innego jak tylko stracenie czasu.

Nie, nie mam takiego wrażenia. Uważam, że zrobiłam kawał dobrej roboty usuwając zdjęcia z niechcianych miejsc. Moim kierunkiem jest skupić się na zyskach z poważnych agencji (lub/i własny marketing), a nie martwić się, czy tanie agencje, albo raczej gdzie, rozdają moje foty, gdzie agencje zarabiają na pośrednictwie za moimi plecami, a cała śmietanka ze sprzedaży spływa do innego kielicha, nie mojego... Fuj!
Odpowiedz
#77
Ja też się biję z myślami, czy tylko przestać wysyłać prace do takich banków jak DepositPhotos czy również je stamtąd usunąć.
Ogólnie uważam, że szanujący się fotografowie powinni skupić się na rozwoju sprzedaży w lepszych agencjach i ograniczyć wysyłkę do "płotek". Gdyby tak się udało, to te słabsze banki miałyby w bazach już tylko te gorsze prace początkujących pstrykaczy (oni się ucieszą z każdego centa) a Ci lepsi (tzw. już niemal zawodowcy (jak ja;P) byliby na lepszej stawce w większych agencjach. I tak moim zdaniem byłoby najzdrowiej
Odpowiedz
#78
(2014-03-25, 08:26:45)Nightman napisał(a): Jedyny uzdrowieniem sytuacji byłby ruch Shutterstock i uruchomienie na nim wyłączności, no powiedzmy z ceną x2 dla autora.

Nie zgodzę się.

Uważam że to co uzdrowiło by ten rynek to likwidacja subskrybcji i stawek z nimi związanych. To one powodują że traktują nas z buta a stawki dla nas są żenująco niskie. Kupujący ściągają na masę nawet jeśli im zdjęcie w danym momencie nie jest potrzebne bo mają jakiś tam limit i chcą go wykorzystać. Potem mają napchane swoje archiwa i mogą z nich korzystać bez kolejnych zakupów. Wolę sprzedać jedno zdjęcie raz na jakiś czas za 3,8$ niż 10x za 0,38.
Do tego minimum 50% dla twórcy, co i tak było by nadal ździerstwem ale w porównaniu do tego co jest na iStockphoto czy stronach partnerskich było by rewelacją.

Wyłączność gdziekolwiek to kiepski kierunek i to co było na iStockphoto powinno już każdemu otworzyć oczy Smile. Nigdy nie zarobisz tyle będąc na wyłączności ile twój kolega będący na kilku najlepszych stockach. Do tego dochodzą inne korzyści jak stabilność twoich zarobków, bezpieczeństwo i nie zapominaj że na różnych stockach sprzedają się różne tematy.
Odpowiedz
#79
(2014-03-25, 09:43:28)Damian napisał(a): Uważam że to co uzdrowiło by ten rynek to likwidacja subskrybcji i stawek z nimi związanych. To one powodują że traktują nas z buta a stawki dla nas są żenująco niskie.

I to jest powód, dlaczego wielu fotografów zrezygnowało z Shutterstock i ogólnie microstock...
Nadal jednak trzeba przyznać, że (w nawiązaniu do tematu wątku) Shutterstock jest uczciwym, przejrzystym stockiem. Daje opcję opt out z partnerskich, a nawet możliwość wyłączenia sprzedaży subskrypcji...

Ostatnie miesiące są dla mnie coraz bogatsze we wszelkie (tłuste) SODy i ODy, jak widać, klient jest w stanie zapłacić te 50-90$ za fotę (więcej nawet, bo to zysk czysty dla autora). Oczywiście, nikt nie da tyle za miniaturkę na niekomercyjnego bloga, której potrzebuje na tydzień do artykułu... Po to są właśnie subskrybcje.
Trzeba jednak zdecydować, czy robi się tanią masówkę (często dopłacając do biznesu, byle była satysfakcja publikacji foty), czy robi się poważny biznes z godziwą zapłatą za każde użycie foty.

Trudno jednak mówić o zarabianiu poważnych $ na microstocku, który płaci 0,30$ za sprzedaż zdjęcia poprzez stronę partnera za 60-90 i więcej $...
Odpowiedz
#80
Ariene wiem, że to pisałaś, ale jak możesz napisz mi gdzie teraz są twoje foty, w sensie na jakich bankach, oraz gdzie masz włączoną opcje stron partnerskich.
No i jakie poczyniłaś kroki aby strony partnerskie usunęły twoje zdjęcia ze swojej strony.
Zastanawiam się także nad takim posunięciem. A wiem, że zrobiłaś rewelacyjne rozeznanie tematu.
Z góry dzięki za wskazówki.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości