Czym doświetlać wnętrza ?
#1
Witam, będę niebawem fotografował wnętrza, stare domy, komnaty zamkowe. W związku z tym zastanawiam się nad sposobem doświetlenia wnętrza. Nie chcę doświetlać lampami błyskowymi. Zastanawiam się czy dla moich potrzeb nie wystarczy prosty zestaw parasolka i żarówki energooszczędne dające widmo światła słonecznego.
np
http://fripers.pl/product_info.php/info/..._250W.html

proszę o radę
Odpowiedz
#2
Nie wiem jaki efekt chcesz uzyskać ale jak trzeba będzie uzyskać większa go to możne się okazać ze po przymknięciu szklą zabraknie ci światła a taki zestaw to ma moc ale w małym namiocie bezcieniowym ale nie w zamczysku SmileŁączenie podwójnego posta
Aha, wydaje mi się, ze to co pokazałeś nie jest tym o czym napisałeś Smile
to chyba są jakieś błyskowe o mocy 100ws - ale tu moge sie mylić
Odpowiedz
#3
hadrian napisał(a):Nie wiem jaki efekt chcesz uzyskać ale jak trzeba będzie uzyskać większa go to możne się okazać ze po przymknięciu szklą zabraknie ci światła a taki zestaw to ma moc ale w małym namiocie bezcieniowym ale nie w zamczysku Smile

oczywiście małą żarówką nie doświetlę zamku. Chodzi mi o sytuację gdy fotografuję plan i punkowo mam ciemne miejsca w ekspozycji. Te ciemne miejsca chcę punktowo doświetlić. Wręcz zależy mi żeby oświetlenie dodatkowe nie zdominowało planu. Chodzi mi tylko o doświetlenie kątów i likwidację niepotrzebnych, burzących kompozycję cieni. Dominującym światłem ma być światło dzienne lub oświetlenie zastane.Łączenie podwójnego posta
Tak , pomyliłem się z linkiem. Teraz już jest prawidłowy
Odpowiedz
#4
Aha, to pomysl jak ustawisz to ustrojstwo żeby rozświetlić ten cień i żeby nie fotografować zestawu (bo moc starczy na metr - dwa) a jak masz lampę 1000ws a na niej strumienice to sobie ustawisz to poza planem i precyzyjnie sterujesz światłem skąd i gdzie ma padać (zastanów się czy nie będzie ci to wchodziło w kadry) nie wiem czy wiesz co mam a myśliŁączenie podwójnego posta
moze HDR - swiatła to nie zastąpi ale czasem potrafi tyłek urtować.
Odpowiedz
#5
Stosując HDR się narobię po łokcie. A ponieważ mam do wykonania w sumie kilkadziesiąt zdjęć szukam jakigoś prostszego rozwiązania.

Może niepotrzebnie pisałem o komnacie zamkowej bo komnata jest wielka ciemna i wysoka a to mogło zaciemnić problem nad którym się zastanawiam. Głównie chodzi mi o sytuację gdy fotografuję pokój, sypialnię, kuchnię itp. Używam obiektywu szerokokątnego tak, że odległości między ciemnymi kątami i cieniami nie są duże. Generalnie jestem zwolennikiem fotografowania w świetle zastanym ( cienie dodają dramaturgii zdjęciu ) ale w tym przypadku jest wymóg doświetlania kątów. Chodzi jednak tylko o to aby musnąć kąt światłem odbitym tak aby wydobywając go z mroku i uszczegóławiając go był jednak wyraźnie drugoplanowy. I żeby dla oglądającego zdjęcie było wrażenie że światło dzienne jest dominujące.
Odpowiedz
#6
Gdańszczanin napisał(a):Witam, będę niebawem fotografował wnętrza, stare domy, komnaty zamkowe. W związku z tym zastanawiam się nad sposobem doświetlenia wnętrza. Nie chcę doświetlać lampami błyskowymi. Zastanawiam się czy dla moich potrzeb nie wystarczy prosty zestaw parasolka i żarówki energooszczędne dające widmo światła słonecznego.
np
http://fripers.pl/product_info.php/info/..._250W.html

proszę o radę

zdecydowanie za słabe będą takie żarówki - flash to lepsze wyjście. Ta żarówka ma 23W. Potrzebowałbyś ich kilkadziesiąt.

Ja widzę trzy rozwiązania:
- dwa lub trzy statywy z dużymi parasolkami (białe półprzeźroczyste, nie srebrne, 110cm) i głowicami studyjnymi (jak ktoś już wyżej pisał np 1000Ws - mi się wydaje że mogłoby starczyć 400Ws - wszystko zależy od wielkości pomieszczenia i ISO jakie wybierzesz) na pełną parę,
- statyw i długa ekspozycja wykorzystująca światło zastane,
- subtelny (naprawdę delikatny!) hdr,

Cytat:Może niepotrzebnie pisałem o komnacie zamkowej bo komnata jest wielka ciemna i wysoka a to mogło zaciemnić problem nad którym się zastanawiam. Głównie chodzi mi o sytuację gdy fotografuję pokój, sypialnię, kuchnię itp. Używam obiektywu szerokokątnego tak, że odległości między ciemnymi kątami i cieniami nie są duże. Generalnie jestem zwolennikiem fotografowania w świetle zastanym ( cienie dodają dramaturgii zdjęciu ) ale w tym przypadku jest wymóg doświetlania kątów. Chodzi jednak tylko o to aby musnąć kąt światłem odbitym tak aby wydobywając go z mroku i uszczegóławiając go był jednak wyraźnie drugoplanowy. I żeby dla oglądającego zdjęcie było wrażenie że światło dzienne jest dominujące.

tu chyba wystarczy zwykła biała parasolka półprzeźroczysta z mocnym flashem np 580EX. Przydałby się statyw 3m. Musisz pamiętać aby tylko zredukować cienie (tak aby były na przykład o -1eV w stosunku do planu). Jak je całkowicie usuniesz to może to nienaturalnie wyglądać.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#7
robgr85:

stosuję podane przez Ciebie rozwiązanie numer 2 czyli statyw i długa ekspozycja ale mam problem z niedoświetleniem części planu i stąd moje pytanie na forum. Robię zdjęcia dzienne ale też wieczorne wykorzystujące oświetlenie sztuczne: lampy stojące , kinkiety itp. Zwłaszcza w tym przypadku zależy mi na lekkim doświetleniu pewnych obszarów planu tak aby nie zepsuć klimatu, atmosfery wnętrza. Rozumiem Twoje/Wasze rady co do błysku ale traktuję go jako ostateczność. Jeszcze raz podkreślam, że fotografuję małe pomieszczenia szerokim kątem i odległość od planu to 3- 6 metrów.

Zastanawiam się też czy w moim przypadku biała parasolka jest optymalna. Czy wobec faktu, że fotografuję wnętrza rustykalne, ( dużo drewna, nasycone kolory) nie lepsza byłaby parasolka złota?
Odpowiedz
#8
W takim przypadku próbowałbym chyba uzyc lamp aparatowych (conajmniej jedna chyba masz) odbijając jej swiatło od scian/sufitu i nie stosując żadnych modyfikatorów, które zawsze zabiora Ci troche mocy.
Na odbiciach też tracisz światło, ale IMO latwiej zachowac klimat tych pomieszczeń. W zasadzie do każdego wnętrza należałoby sie oddzielnie zastanowic nad sposobem oświetlenia.

EDIT: oczywiscie lamy zamontowane zdalnie, a nie na sankach, jakkolwiek tego tez bym nie wykluczał
Odpowiedz
#9
Gdańszczanin napisał(a):robgr85:

stosuję podane przez Ciebie rozwiązanie numer 2 czyli statyw i długa ekspozycja ale mam problem z niedoświetleniem części planu i stąd moje pytanie na forum. Robię zdjęcia dzienne ale też wieczorne wykorzystujące oświetlenie sztuczne: lampy stojące , kinkiety itp. Zwłaszcza w tym przypadku zależy mi na lekkim doświetleniu pewnych obszarów planu tak aby nie zepsuć klimatu, atmosfery wnętrza. Rozumiem Twoje/Wasze rady co do błysku ale traktuję go jako ostateczność. Jeszcze raz podkreślam, że fotografuję małe pomieszczenia szerokim kątem i odległość od planu to 3- 6 metrów.

Zastanawiam się też czy w moim przypadku biała parasolka jest optymalna. Czy wobec faktu, że fotografuję wnętrza rustykalne, ( dużo drewna, nasycone kolory) nie lepsza byłaby parasolka złota?

na małe pomieszczenia spokojnie wystarczy taki flash do aparatu, oczywiście podłączony przez kabel/wyzwalacz radiowy. Jak tak bardzo chcesz to możesz kupić sobie ten zestaw do którego podałeś odnośnik. Ja na początku też miałem takie żarówki, ale to był zdecydowanie półśrodek i tak w końcu kupiłem lampe flash. Biała parasolka da Ci wg mnie możliwie neutralne światło (fotografując w dzień), złota zmieni kolor padającego światła. Zestaw na oświetlenie w dzień może nie sprawdzić się podczas zdjęć nocnych - bardzo dużo zależy od warunków oświetlenia zastanego (temperatury światła), oraz tego w jakim stopniu chcesz je zdominować/zmienić.

Biała parasolka będzie ok, ale tylko w przypadku flasha. Jeśli chciałbyś ją zastosować z taką żarówką do której link podałeś to szkoda zachodu.

Jeśli chodzi o lekkie doświetlenie, a zdjęcia robisz w dzień to może wystarczą zwykłe blendy?

Cytat:W takim przypadku próbowałbym chyba uzyc lamp aparatowych (conajmniej jedna chyba masz) odbijając jej swiatło od scian/sufitu i nie stosując żadnych modyfikatorów, które zawsze zabiora Ci troche mocy.
Na odbiciach też tracisz światło, ale IMO latwiej zachowac klimat tych pomieszczeń. W zasadzie do każdego wnętrza należałoby sie oddzielnie zastanowic nad sposobem oświetlenia.

EDIT: oczywiscie lamy zamontowane zdalnie, a nie na sankach, jakkolwiek tego tez bym nie wykluczał

oczywiście można użyć flasha bez modyfikatora (parasolka), ale wtedy wypadałoby odbić go od jakiejś białej ściany/sufitu. Jeśli kolega odbije np od mebli to kolorystyka może się popsuć.

Może zainteresuje Ciebie ten artykuł:
http://photographyforrealestate.net/2007...tt-hargis/

Pozdrawiam,
Robert
Odpowiedz
#10
czytałem jakąś książkę, gdzie był rozdział o fotografii wnętrz - tam facet używał mase lamp typu sb800, 5-6 szt. miał naraz na planie, ale pewnie metod jest wiele...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości