2018-04-15, 23:24:31
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2018-04-15, 23:32:59 {2} przez StaryNovy.)
(2018-04-15, 23:06:45)GregorK napisał(a): to nie tak ...Sprawdziłem. Dostałem e-maila od Shutterstoka w sobotę o 13,30: Good news! The following content has been approved. Sprawdziłem przed chwilą parę moich słów kluczowych - moje foty są na 1-miejscach po kliknięciu w "nowe". Więc moje nowości widać. Więc jak będą komuś potrzebne to ma szansę je zobaczyć. Chyba ....że sprytny algorytm pokazuje autorowi jak jego foty się pięknie odliczyły w nowościach a w rzeczywistości siedzą w podziemiach serwerowni Shutterstocka
Szuter przechowuje zdjęcia na później, żeby baza rosła sobie w jakimś tempie, dlatego tak słabo schodzą nowości, bo ich nie widać w wynikach wyszukiwania. Odzywają po jakimś czasie. Zauważyłem, żeby wypromować fotę sezonową, to trzeba się precyzyjnie wstrzelić w termin, co do tygodnia z wrzutką, inaczej lipa. Tu pewnie trzeba albo bardzo dokładnie śledzić statystyki albo miec zwyczajnie szczęście.
To że będzie tyle fot w bazie, nie oznacza, że wszystkie się wyświetlają tak jak byśmy chcieli.
Poza tym, pamiętajmy o CAP theory, które działa.
Ja potrafię dziś "przewidywać" swoje zarobki z Shutterstock z dokładnością +/-10% , ale robię szczegółowe analizy od 2013 roku i wszystko się bardzo dokładnie powiela. Do tego informacje od innych stokerów to potwierdzają.
Niestety, działa mi to tylko w przypadku SS, na który nie mogę narzekać.
Na Fotolia natomiast potwierdziła się do tej pory teoria, że na poziomie żółtym zarobki spadają i wzrastają dopiero od kolejnego poziomu. (jestem na żółtym i nie mogę się doczekać już kolejnego, ale wielkość spadku jest zatrważająca do tego stopnia, że nie jestem pewnie, czy do niego dotrwam)

(2018-04-15, 23:24:31)StaryNovy napisał(a): Sprawdziłem. Dostałem e-maila od Shutterstoka w sobotę o 13,30: Good news! The following content has been approved. Sprawdziłem przed chwilą parę moich słów kluczowych - moje foty są na 1-miejscach po kliknięciu w "nowe". Więc moje nowości widać. Więc jak będą komuś potrzebne to ma szansę je zobaczyć. Chyba ....że sprytny algorytm pokazuje autorowi jak jego foty się pięknie odliczyły w nowościach a w rzeczywistości siedzą w podziemiach serwerowni Shutterstocka