2026-03-11, 20:55:17
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 2026-03-11, 20:58:11 {2} przez SHaiith.)
(2026-03-11, 09:11:44)macherstudio napisał(a): Nie powiem, ale co pewien interwał czasowy odpalam forum, i jak widzę granatową chmurę przy poście - cieszę, się jak dziecko - może dlatego, że wymiana doświadczeń nieco mobilizuje do pracy - do zabawy raczej - ale żałuję, że nie było mi dane osiągnąć poziomu sprzedaży, jak większość z Was. Chociaż oglądając YTouberów z jułesej odnoszę wrażenie, że albo oni kolorują świąt stocków, albo faktycznie banki inaczej funkcjonują za wielką wodą.
Sprzedaż stoków spada, generatory AI zabierają rynek. Co więcej ludzie, którzy nie mieli apartu w ręku stworzą super materiał w bardzo szybkim czasie. Sam mam portfolio 60 tyś prac tworzone prze 15 lat. A są osoby, które wygenerowali sobie portfolio z 500 tyś prac w pół roku.
To wszystko powoduje, że kasa dzieli się na więcej osób. Dlatego pojedynczy stocker zarabia mało. Wszystko zależy od skali. Jeżeli ktoś fotografuje w studio, gdzie musi inwestować w sprzęt fotograficzny, lampy rekwizyty itd... to ma duże koszty generowania materiału na stoki. A jeżeli ktoś generuje wszystko w AI to jego koszty to tylko prąd dostarczany do komputerza. Druga rzecz, czy dochód jaki ktoś ma ze stoków to tylko dodatkowy dochód z hobby czy główne źródło dochodu. Tutaj są te różnice w ocenie opłacalności.
Powiem inaczej.
Jeszcze 10 lat temu jak jechałem na plener do Toskanii, Dolomitów czy Szkocji to stworzony materiał wrzucony na stoki zwracał się w 3 miesiące. Pamiętam godziny spędzone na tworzeniu timelapsów. Teraz nikt prawie nie wie co to jest. Kolega do Toskanii zabierał modelkę, ciuchy, rekwizyty oświetlenie i siedział z nią willi przez 2 tygodnie i jeździł po okolicy i fotografował co się dało i jemu także wyjazd zwracał się po 3 miesiącach.
Bo klienci kupowali zdjęcia nie generowane przez AI. Np: modelka na jachcie w trakcie lata to wtedy był unikat, teraz od ręki można mieć taki materiał. Teraz można wygenerować materiał, który kosztowałby bardzo dużo za stosunkowo zerowe koszty.
Szkoda, bo to był fajny model pracy. Przysłowiowy wiatr we włosach.
Teraz będzie tylko wyścig na ilość wygenerowanych prac, których nawet nikt nie obejrzy. Ciekawą paranoja jest fakt, że tego zdjęcia w przyszłości może nawet nikt nie obejrzeć. Bo ten co generuje nawet tego nie obejrzy bo wygeneruje i poda dalej, na stoku bot AI będzie przyjmował takie prace z automatu lub odrzuci bo już żaden człowiek tego nie ogląda, a ilość prac będzie tak duża, że nawet żaden klient tego nie obejrzy. W tym czasie inne boty, które uczą się nowych zdjęć będzie analizować tą pracę i aktualizować swoje bazę wiedzy.
Tylko nie wiem po co to wszystko.

